Kojarzona z południowym, piekącym słońcem, słodkimi, zrywanymi prosto z drzewa figami, zapierającymi dech w piersiach widokami zielonkawych zatok zdobionych setkami wysp, letnia Dalmacja nie jest ciekawym celem wspinaczkowym. Wakacyjne spiekoty i tysiące turystów mogą popsuć humor nawet największemu optymiście. Ale może by tak jesienią…?
Jakiś czas temu informowałem, że w połowie lipca Michał Ficner i Bartek Rozbicki zdobyli Ganek wspinając się jego płn-zach filarem. Trochę później ten sam zespół zrobił również popularną „Hokejkę”na zach. ścianie Łomnickiego Szczytu. Poniżej zamieszczamy zdjęcia, które właśnie do nas dotarły od chłopaków. Są dokumentacją tych wyjazdów. Warto może przypomnieć, że „Hokejka” jest jednym z wielkich klasyków Tatr a równocześnie, w dalszym ciągu, drogą niebanalną. Zatem gratulacje ! Ostatnie 4 zdjęcia są z Ganku, pozostałe z Łomnicy .
W ostatnich dniach sierpnia udało nam się (Fryderyk B. i Bartek R.) zdobyć Krywań wspinaczkowo.W planie mieliśmy pokonanie drogi Jurkowskiego na płn. ścianie ramienia Krywania (400m, VI) lecz nie mogliśmy zlokalizować tej linii, więc ostatecznie pokonaliśmy III-kowy żleb, którym dotarliśmy na Przełęcz nad Korytem na płn-zach grani Krywania. Następnie przewinęliśmy się na jego płn-zach ścianę, którą - po pokonaniu 7 wyciągów drogą Gierycha - Preyznera (V+) - dotarliśmy wreszcie na szczyt.
W ostatnich dniach sierpnia udało nam (Fryderyk B. i Bartek R.) zdobyć Krywań wspinaczkowo.W planie mieliśmy pokonanie drogi Jurkowskiego na płn. ścianie ramienia Krywania (400m, VI) lecz nie mogliśmy zlokalizować tej linii, więc ostatecznie pokonaliśmy III-kowy żleb, którym dotarliśmy na Przełęcz nad Korytem na płn-zach grani Krywania. Następnie przewinęliśmy się na jego płn-zach ścianę, którą - po pokonaniu 7 wyciągów drogą Gierycha - Preyznera (V+) - dotarliśmy wreszcie na szczyt.
W piątek, 28 sierpnia 2009 razem z Adamem Kubicą ( KW Bielsko ) przeszliśmy grań Żabiego Konia, drogą Kordysa. Po nocy spędzonej w kolebie naŻabi Balkon, który stanowi początek drogi, dostaliśmy się podchodzącpo piargach a następnie skałach od strony progu Kotlinki pod Wagą ( w nyży wyprowadzającej na szeroką półkę miejsce I- II ).
Właściwa część wycieczki to 4 wyciągi litej, miejscami ostro eksponowanej grani z możliwością bardzo dobrej asekuracji ( miejsca III )...
Tegoroczny długi weekend Bożego Ciała wielu z nas postanowiło spędzić w austriackim Hollentalu. Na obozowisku w Kaiserbrunn w czwartek rano rodacy stanowią zdecydowaną większość, dokoła twarze znajomych z Totemu, z naszego klubu min. Robert Wykręt i Piotrek Czarnecki a z KW Romek z Moniką, małą Julcią i Lenonem. Pogoda przez cały czas zaskakuje, w nocy i nad ranem zazwyczaj deszcz lub porywisty wiatr a po południami wychodzi słońce.
Z pewnym opóźnieniem dotarły do nas wieści o mającym miejsce 2 tygodnie temu sobotnio-niedzielnym wypadzie w Tatry Romka Forysiaka i Marcina Koniora vel Dzika. Chłopcy wspinali się na progu Doliny Ciężkiej, zrobili piękny, kilku wyciągowy lodospad o nazwie Ciężki Lód WI4. Tym razem obyło się bez nieplanowanego biwaku , jak na grani między Świnicą i Zawratem kilka tygodni wcześniej . Cieszymy się, bo oznacza to, że z lekko odmrożonym wówczas palcem Romka wszystko chyba w porządku. Wkrotce dłuższa, Dzikowa impresja z wyjazdu.