W piątek, 28 sierpnia 2009 razem z Adamem Kubicą ( KW Bielsko ) przeszliśmy grań Żabiego Konia, drogą Kordysa. Po nocy spędzonej w kolebie naŻabi Balkon, który stanowi początek drogi, dostaliśmy się podchodzącpo piargach a następnie skałach od strony progu Kotlinki pod Wagą ( w nyży wyprowadzającej na szeroką półkę miejsce I- II ).
Właściwa część wycieczki to 4 wyciągi litej, miejscami ostro eksponowanej grani z możliwością bardzo dobrej asekuracji ( miejsca III )...
Czasem tak już bywa, że więcej emocji niż samo wspinanie może dostarczyć wydostanie sięw doliny:).
W naszym przypadku z samego szczytu należy zjechać lub zejść eksponowanymi stopniami 10 m. w dół nad obryw ( teren II) . Następnie ze stałego stanowiska zjeżdżamy wolno w powietrzu około 10 m. Dalej wąską, przepaścistą granią w dół następne 10 m. na siodełko (I, dalsza grań na Wyżnią Żabią Przełęcz jest krucha). Dlatego z siodełka zaleca się kolejny zjazd na południową stronę depresją 20 m. na trawniki (ponownie stały hak na siodełku).
Uwaga – pierwszego zjazdu raczej nie należy robić całkiem w prawo ( na stronę płd. ) w kierunku widocznego jakieś 20 m niżej stanowiska z taśm.W takim wariancie pomija się zejście na siodełko i zjazd z siodełka ze stałego stanowiska. Jeżeli jednak pojedziemy w tym kierunku, wówczas drugi zjazd należy wykonać z usytuowanego na małej półeczce po płd. stronie stanowiska z taśm. W obu przypadkach ostatecznie „ląduje się” natrawiasto piarżystej półce pod wcięciem Żabiej Przełęczy Wyżniej ( 2240 m ). Z tego miejsca zdecydowanie zalecamy wydostanie się w dolinę – zgodnie z opisem zamieszczonym w przewodnikach – przez wąską szczerbinkę zwaną Tylkową Przełączką a następnie ścieżką pod Wołową Turnią. Tylkowa Przełęcz jest to ostre, wyraźne wcięciew płd. grańce Żabiej Turni Mięguszowieckiej- trudności O, krucho, często śnieg .
My zrobiliśmy inaczej, klucząc zeszliśmy jakieś 100 ma następnie zjeżdżaliśmy ścianą na wprost w kierunku dna doliny. Mimo znajdowanychstarych stanowisk – a może właśnie dlatego - jest to wariant wymagający dobrej orientacji i ostrożności. Niektóre haki można wyjmować ręką – co widać na zdjęciu :).
Reasumując : grań Żabiego od strony południowej to piękna, nie trudna wycieczka, która może dostarczyć wielu wrażeń, alewymaga jednak obycia oraz pewności poruszania się w łatwym aczkolwiek eksponowanym terenie. Razem z podejściem, zejściem oraz piknikiem na szczycie zajmuje to około 6 godzin.
Paweł Kempny
» 2 Komentarze
2"Paweł pozdrowienia" z piątek, 13 listopad 2009 18:01przez Paweł wciąż na topie
Paweł pozdrowienia:) Konrad
1Komentarz z sobota, 12 wrzesień 2009 07:46przez Kubek
Przedostatnie zdjęcie pokazuje zdobycz Speedy\\\'ego - jako dobry Kolega pojechał na tym parchawym haku jako pierwszy. Ujechał 2m a poleciał 10-12m - fart ale i opanowanie podczas hamowania - duży szacunek. Nawet nie jęknął, nic nie zamarudzil !!!, lęku nie okazał. Naprawdę byl twardzszy od tego kawałka odłupanej skaly. Może nie wiecie o tym, ale nawet mimo świeżutkich tasiemek nie zjeżdża się z 1znalezionego w ścianie parchawego haka :-) zdrów