Aktualności   08.09.2010.
 
Bielski Klub Alpinistyczny


Menu witryny
Aktualności
Nasz klub
Kursy
Wyjazdy i wyprawy
Do poczytania
Skituring
Księga Gości
Forum
Kontakt
Przekaż 1%
Logowanie





Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!


Polski Związek Alpinizmu


Wycieczka narciarska dol.Spalona, Tatry Słowackie
21.01.2009.
  Czytaj całość
Ekipa na tle Przedniego Zielonego, a z tyłu Wołowiec
Skituring w Tatrach Słowackich unormowany jest zupełnie inaczej niż po polskiej stronie granicy.
U nas, na terenie TPN, możemy na nartach pokonywać ( o ile zalega odpowiednia warstwa śniegu) wszystkie znakowane szlaki turystyczne ( z wyłączeniem trzech mało przydatnych narciarzowi). Natomiast Słowacy zamykają Tatry na ponad pół roku, od 1 listopada do 15 czerwca ( „…dla ochrony przyrody i waszego bezpieczeństwa”), umożliwiając tylko dojście do otwartych schronisk ( do Chaty pod Rysami już nie wolno, bo w zimie nie jest czynna). Wyjście powyżej schronisk jest oficjalnie zabronione. Dla zrzeszonych w organizacjach alpinistycznych ( np. BKA J) i jednocześnie dla osób z opłaconymi składkami! L istnieje, na szczęście, kilka odstępstw od powyższej zasady.

 
Nowa (?) droga na Zagonnej Turni
20.01.2009.
  Czytaj całość

Dnia 10.01.2009. postanowiłem, razem z Sebastianem Grunwaldem, zrealizować projekt, a konkretnie linię, jaką wypatrzyłem na Zagonnej Turni podczas poprzednich wizyt w tym uroczym zakątku jakim jest dolina Małej Łąki. Z moich dotychczasowych ustaleń wynika, że nie prowadziła tam żadna droga, więc zakładam, póki co wstępnie, gdyż ostatecznej pewności w tej materii jeszcze nie uzyskałem, że wytyczyliśmy nową drogę dokonując pierwszego przejścia lewej depresji płn. Ściany ww. Turni. Oczywiście w każdej chwili może odezwać się jakiś głos w eterze, twierdząc, że już nasi pradziadowie wspinali się tam a już na pewno wypasali owce, no ale póki co.....cisza.


 
Ciężka Turnia - w cieniu olbrzymów
15.01.2009.
  Czytaj całość

Z daleka od zatłoczonych  i popularnych ścian Zamarłej Turni, Kopy Spadowej, Szarpanych Turni czy ,  uwięzionego w łańcuchach Mnicha; daleko od schroniskowego gwaru, asfaltu i szlaków pachnących perfumami i kosmetykami miejskich turystów, rąk ściskających w plastikowym kubku piwo – słowem, po całkiem innej, jakby odwrotnej stronie górskiej krainy, choć przecież całkiem blisko, tuż za granią,  znajdziesz przyjacielu, ten cichy zakątek, tę niepozorną a jednak magiczną ścianę, ten kawałek prawie pionowego granitu, łagodnie głaskanego przez promienie słońca. Ciepłe granitowe płyty dziwnie kontrastują z ukrytymi w chłodnych mrokach pionowymi zerwami Galerii Gankowej, Wysokiej i Rysów. Jest jasnym ogniem kosmicznego światła pośród olbrzymów cienia. Choć ustępuje im wielkością, to do niej właśnie lgnie serce i dłoń, jakby w tęsknocie za błogim marzeniem, obietnicą spełnienia. Cień i światło splecione wzajemnie ciszą, związane ze sobą przestrzenią. Po drugiej stronie światła, tuż za ostrą krawędzią grani, jest zimny cień, niepokój, niepewność...


 
Relacja z noworocznego turowania w dolinie Pięciu Stawów Polskich
08.01.2009.
  Czytaj całość
Nowy Rok 2009 Łukasz i Magda pod Kozim
Wraz z grupą znajomych wymyśliliśmy narciarską inaugurację Nowego Roku w dolinie  Pięciu Stawów. Właściwie, powiem nieskromnie, że ja wymyśliłem- bardzo lubię klimat tego schroniska i góry które idealnie nadają się tutaj do narciarskich eskapad.  I tak, omijając Sylwestrowe hulanki, dotarliśmy na miejsce w Piątek , 2-go Stycznia. W schronisku, gdzie nie gdzie, można jeszcze było zauważyć ślady niedawnej imprezy, ale teraz zostali głównie narciarze oraz turyści…pod koniec dnia wiatr, śnieg i wrogie siły ciemności zrobiły swoje, ludzi zaczęło ubywać. W zadymce, po nocy poszliśmy jeszcze z Łukaszem i Pawłem pod  Kozi…dla lepszego strawienia obiadu, trochę po omacku do góry a potem już prawie na ślepo w dół, za to zdecydowanie szybciej …Spoko

 
Zimowo-wspinaczkowo na Świnicy
13.01.2009.
  Czytaj całość

Mimo że właściwa zima dopiero przed nami a niedźwiedzie dopiero kładą się do snu, nasza wspinaczkowa niecierpliwość kazała nam , (tzn. zespołowi w składzie Bartek R. i Sebastian G.) chwycić w dłoń nasze świeżo naostrzone dziabki i ruszyć ku północnej ścianie Świnicy.
Celem naszym stał się tzw. Lewy Dorawski. Droga stosunkowo łatwa, gdyż trudności nie przekraczają stopnia III za wyjątkiem jednak pierwszego wyciągu, który wyceniłbym na V.
Po późniejszym przeanalizowaniu topo okazało się jednak, że weszliśmy w ścianę na prawo od oryginalnego wejścia (opis wedł. Paryskiego) narzucającym się połogim płytowym zacięciem. Mimo dużej ilości kopnego śniegu i niewygórowanych trudności była to fajna przygoda i nasze pierwsze zdobycie szczytu (wspinaczkowego) Świnicy dobra rozgrzewka przed sezonem zimowym.


 
««  start « poprz. 1 2 3 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 53 - 57 z 57


43-300 Bielsko-Biała, ul. 3 Maja 1 skrytka pocztowa 485 e-mail: bka@bka.org.pl organizacja pożytku publicznego Copyright C 2008 www.bka.org.pl